|
Polacy docenili zalety pozapłacowych benefitów
Anita Błaszczak | Rzeczpospolita | 23-07-2008
Firmy wprowadzają zmiany w systemie wynagrodzeń.
Atrakcyjne bonusy pomagają ograniczyć pracowniczą presję na podwyżki płac.
Laptop,
fura i komóra – tak młodzi ludzie zaczynający dziś pracę określają pożądany zestaw benefitów,
czyli pozapłacowych dodatków do pensji.
Ich koledzy z dłuższym stażem liczą jeszcze na firmowe karty do klubów fitness lub na basen i na dodatkową opiekę medyczną.
I coraz częściej pracodawcy te oczekiwania spełniają – wynika z najnowszych danych firmy doradczej AG Test Human Resources.
Według niej,
choć nadal sprawdza się zasada,
że im wyższy szczebel,
tym więcej bonusów,
to na benefity zarezerwowane do niedawna dla menedżerów,
i to tych wyższego szczebla,
może dziś liczyć także średnia kadra kierownicza i specjaliści.
Standardem stał się służbowy telefon komórkowy,
traktowany zresztą coraz częściej raczej jako kłopotliwa smycz wiążąca z firmą przez 24 godziny na dobę niż bonus (chyba że jest to modny iPhone).
Wśród dyrektorów tylko 30 proc.
nie ma firmowej komórki,
a wśród kierowników ten odsetek nie przekracza 40 proc.
Rzadsze są służbowe laptopy,
które ułatwiają pracę po godzinach,
ma je ponad połowa dyrektorów i prezesów,
co trzeci kierownik i co ósmy specjalista.
Wśród pracowników szeregowych najczęściej spotykanymi benefitami są: częściowa refundacja posiłków (19 proc.) oraz dopłaty do rekreacji i sportu (17 proc.) Ale prawie co piąty możeteż liczyć na szkolenia niezwiązane bezpośrednio z pracą (np.
kształcące zdolności interpersonalne),
a co ósmy – na opłacone przez firmę ubezpieczenie na życie.
Dużo rzadziej pracodawcy fundują szeregowym pracownikom dodatkową opiekę medyczną (tylko 4 proc.).
Popularność tego bonusu jednak rośnie,
ostatnio kuszą nim duże sieci handlowe,
które walczą w ten sposób o pracowników.
Krzysztof Bujak z AG Test Human Resources ocenia,
że pula benefitów stale się poszerza.
Nic dziwnego,
skoro z reguły są dobrze odbierane przez pracowników.
– Bonusy mają duże znaczenie przy wyborze porównywalnych ofert pracy i są często bardziej skuteczne w motywowaniu pracowników niż finansowe bodźce – mówi Krzysztof Bujak.
Jego zdaniem przy 20 tys.
zł pensji podwyżka o 1 – 1,5 tys.
nie robi większego wrażenia,
ale ta kwota wystarczy już do przygotowania atrakcyjnego pakietu bonusów.
Nic dziwnego,
że zwolennikami pozapłacowych benefitów są też pracodawcy.
– W ten sposób można złagodzić presję na podwyżki płac obniżające konkurencyjność polskich firm – ocenia Konfederacja Pracodawców Polskich,
która niedawno zaapelowała do rządu o zwolnienie z podatku PIT kuponów żywnościowych dla pracowników.
Anita Błaszczak 23-07-2008
|