|
Pozapłacowe dodatki do pensji
Michał Świech | GW| 2008-08-27
Telefon,
laptop czy samochód służbowy przestają być postrzegane jako część wynagrodzenia i stają się zwykłymi narzędziami pracy.
Dlatego pracodawcy coraz częściej kuszą ludzi w zupełnie inny sposób.
Na kolanach laptop,
przy uchu komórka,
a w kieszeni kluczyki do służbowego samochodu.
O takich dodatkach jeszcze do niedawna marzyli młodzi pracownicy polskich firm.
Jednak wraz ze zmianą wizerunku człowieka sukcesu zmieniły się także oczekiwania wobec tego,
co poza wynagrodzeniem mogą dostać pracownicy.
W czasach,
kiedy liczy się przede wszystkim równowaga praca - dom,
utrzymanie zdrowego trybu życia i rozwój osobisty,
na znaczeniu zyskują te świadczenia,
które pomagają osiągnąć wymarzony stan.
Sport i rekreacja
Specjaliści uważają,
że era dodatków,
które tak naprawdę służą pracodawcy,
a nie pracownikowi,
powoli się kończy.
- Od pewnego czasu obserwujemy zwiększanie się udziału innych świadczeń w wynagrodzeniu pracownika,
tych z których korzysta tylko pracownik - przyznaje Marzena Jakubiec z firmy AG Test HR.
Zalicza do nich dofinansowanie rekreacji i sportu (karnety na siłownię,
basen,
fitness),
bilety do kina,
do teatru,
dodatkowe ubezpieczenie emerytalne czy pożyczki pieniężne na preferencyjnych warunkach.
Z badań przeprowadzonych przez AG Test wynika,
że już 19% kierowników i 23% specjalistów korzysta z dopłat do sportu i rekreacji.
Wśród referentów i asystentów dodatek ten jest jeszcze popularniejszy - ma do niego prawo 32% osób przebadanych przez AG Test HR.
Na polskim rynku pojawiła się też zupełnie nowa rzecz.
Wydajni pracownicy mogą liczyć na dodatkowe,
płatne dni wolne.
To,
co widzą firmy doradcze,
potwierdzają pracodawcy.
Anna Kawala,
specjalista ds.
HR w krakowskiej JCommerce,
przyznaje że w jej firmie z dodatków takich jak telefon komórkowy czy samochód korzystają przede wszystkim ci,
którzy rzeczywiście ich potrzebują - kierownicy projektów,
account managerzy,
kadra zarządzająca.
To dla nich narzędzia pracy,
takie same jak biurko,
telefon czy komputer stacjonarny. - Dodatki pozapłacowe przyznawane pracownikom można podzielić na dwie generalne grupy - narzędzia pracy oraz inne świadczenia - tłumaczy Marzena Jakubiec - Do narzędzi pracy,
które w istocie są jedynie inwestycją poczynioną przez pracodawcę,
zalicza się laptop,
telefon,
samochód służbowy.
Dodatki zobowiązują
Mimo że aż 61% kierowników przebadanych przez AG Test HR używa służbowego telefonu komórkowego,
a 29% ma prawo do samochodu,
nie czują się przez to dodatkowo zmotywowani.
- Dodatki takie jak telefon komórkowy oraz laptop nie są już w chwili obecnej postrzegane przez pracowników jako cenny dodatek pozapłacowy - wyjaśnia Marzena Jakubiec.
Dlaczego? - Coraz częściej to pracodawca bardziej korzysta na tym,
że pracownik jest dostępny cały czas pod telefonem oraz ma w domu komputer służbowy - przyznaje.
Ania,
tak jak 42% specjalistów,
miała służbowy telefon.
Po pracy mogła zabierać do domu laptop.
Jeździła też służbowym samochodem.
Z tymi przywilejami wiązały się jednak koszty: - Nie odbierałam komórki po pracy - wspomina - Kilka razy mi się zdarzyło i potem musiałam pracować w domu - dodaje.
Także samochód traktowała raczej jako narzędzie niezbędne do pracy,
a nie przywilej.
Podobnie myśli zapewne wielu spośród 21% specjalistów,
którzy w ogóle dostają od pracodawcy auto.
Ponad połowa z nich przyznaje jednak,
że wykorzystuje firmowy pojazd do prywatnych celów.
27% z takich osób otrzymuje za to zwrot kosztów.
Rozrywka i medycyna
Opinię Ani dotyczącą gadżetów w rodzaju służbowego telefonu czy komputera potwierdza Justyna Bartodziej z Górnośląskiej Wyższej Szkoły Handlowej.
- Tego rodzaju dodatki traktowane są jak narzędzia służące do wykonywania pracy - mówi.
O ile jeszcze kilka lat temu pracodawcy chwalili się tym,
że oferują służbową komórkę,
teraz raczej o tym nie wspominają.
W czasach,
kiedy rynek pracy stał się domeną pracownika firmy,
zwłaszcza te duże szukają innych sposobów na zachęcenie ludzi do pracy.
- W większych przedsiębiorstwach lub w korporacjach systemy świadczeń dodatkowych są bardzo rozbudowane - przyznaje Bartodziej - Karnety do kina,
wejściówki na basen czy specjalne karty uprawniające do korzystania z klubu fitness są tam powszechnie stosowane.
Tak też wygląda sytuacja w jednym z dużych centrów outsoucringowych w Krakowie.
Pracownicy oprócz normalnej wypłaty dostają też możliwość uczestniczenia w zajęciach na basenie,
siłowni czy klubie fitness.
Z tej samej puli finansowane są wyjazdy integracyjne i wycieczki w góry.
Te ostatnie są dość popularne,
co potwierdza Michał Kieres z bytomskiej Doliny Sportowej - Dolomity.
- Sporo firm,
zwłaszcza tych oddziałowych organizuje u nas spotkania integracyjne - mówi W tym roku było ich już około 40.
Dla Marty możliwość korzystania z atrakcyjnych możliwości spędzenia czasu wydaje się być znacznie bardziej atrakcyjna niż telefony służbowe czy laptopy.
- Oczywiście tylko wtedy,
kiedy będą to takie zajęcia,
które mi odpowiadają - podkreśla - Możliwość wyjścia na ściankę wspinaczkową - tak,
fitness - raczej dziękuję - śmieje się.
O zdrowie swoich pracowników pracodawcy zaczynają dbać także w inny sposób.
Justyna Bartodziej zwraca uwagę na nowy trend: - Pojawiają się firmy,
które proponują swoim pracownikom dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne - mówi - Są to zwykle duże,
obejmujące swoim zasięgiem cały kraj korporacje - dodaje.
Według badań AG Test HR tego typu dodatki dostaje co dwudziesty dyrektor i członek zarządu.
W przypadku kierowników i specjalistów przywilejem uprawniającym do ominięcia kolejek w publicznej służbie zdrowia cieszy się odpowiednio 3% i 2% przebadanych przez AG Test HR.
Zadowolony = wydajny
Obok zmiany szufladki,
w której znajduje się przysłowiowy telefon komórkowy z dodatku na narzędzie pracy,
w świadomości pracowników zaszła jeszcze jedna ważna zmiana.
Coraz więcej osób widzi związek między świadczeniami i koniecznością wydajnej pracy.
Dla Ani taka wiązana transakcja to coś naturalnego: - Nie ma nic za darmo - mówi - Za większej wartości wejściówką na basen musi iść cięższa praca.
Anna Kawala przyznaje,
że w jej firmie to właśnie najlepsi pracownicy liczyć mogą na dodatkowe świadczenia.
Z drugiej jednak strony ich wartość nie jest bardzo duża.
- Chodzi o to,
żeby dobra praca była systematycznie doceniana - wyjaśnia Kawala - Bonusy o mniejszej wartości,
ale przyznawane częściej przynoszą znacznie lepsze efekty niż duże nagrody,
których praktycznie nie da się zdobyć - tłumaczy.
- Najlepsze są te,
w których wyborze uczestniczyć mogą sami zainteresowani i oczywiście,
które mogą zdobyć.
Pieniądze motywują
Niezależnie jednak od tego,
jak bardzo skomplikowane systemy świadczeń dodatkowych stosują pracodawcy,
dla pracowników i tak najbardziej liczy się to,
ile co miesiąc pojawia się na ich rachunkach bankowych.
- Z przeprowadzonych kilka lat temu badań wynika,
że najbardziej motywującym składnikiem wynagrodzenia są dla Polaków pieniądze - mówi Justyna Bartodziej.
Podobne wnioski można wyciągnąć z badań przeprowadzonych przez AG Test HR i dotyczącym powodów zmiany pracy,
o których pisała niedawno GazetaPraca.
Według nich większość Polaków przechodzi do innych firm głównie dla pieniędzy.
Także według Marzeny Jakubiec to wysokość pensji najbardziej wpływa na wydajność: - W największym stopniu na efektywność pracy wpływa właściwie ustalona płaca zmienna,
czyli system premiowy i prowizyjny - podkreśla - Dopasowane do potrzeb pracowników dodatki pozapłacowe wzmacniają efekt,
jaki wywołuje płaca zmienna - warunkiem jest jednak zadowolenie ludzi.
Jeśli więc pracodawcom zależy na wydajnej pracy,
powinni przede wszystkim sięgnąć głębiej do kieszeni,
a dopiero potem myśleć o nagradzaniu pracowników wejściówkami do klubów fitness czy wyjazdami integracyjnymi.
Powinni natomiast zapomnieć o kuszeniu telefonami i komputerami,
które w powszechnym odczuciu przestały kojarzyć się z wynagrodzeniem,
a stały się po prostu częścią wyposażenia niezbędnego do pracy.
Michał Świech 2008-08-27, www.
gazetapraca.pl,
|